arpgames.pl
  • arrow-right
  • Newsarrow-right
  • Jak Polska wykorzystuje blokowanie domen i kontrole pośredników płatności, aby ograniczyć działalność zagranicznych platform internetowych?

Jak Polska wykorzystuje blokowanie domen i kontrole pośredników płatności, aby ograniczyć działalność zagranicznych platform internetowych?

Adrian Kinalski16 lutego 2026
Jak Polska wykorzystuje blokowanie domen i kontrole pośredników płatności, aby ograniczyć działalność zagranicznych platform internetowych?

Spis treści

Polski model ograniczania nielegalnego hazardu online opiera się przede wszystkim na odcinaniu dostępu: do stron internetowych oraz do przepływów pieniężnych. To podejście „infrastrukturalne”. Zamiast ścigać każdego użytkownika z osobna, państwo utrudnia funkcjonowanie podmiotów kierujących ofertę do osób w Polsce.

To, czy dane kasyno jest godne zaufania, stanowi jeden z największych problemów graczy. A żeby jeszcze znaleźć takie, które oferuje kasyno bonus bez depozytu, to już w ogóle wydaje się misją nie do wykonania. Tymczasem istnieje serwis Bonusbezdepozytu, który jest świetnym źródłem wiedzy o „dobrych” miejscach do gry i promocjach. W realiach polskiego prawa warto jednak traktować takie strony przede wszystkim jako punkt orientacyjny do zrozumienia mechaniki ofert (bonusów, warunków, ograniczeń), a nie jako gwarancję legalności konkretnej platformy. Ministerstwo Finansów regularnie ostrzega, że korzystanie z gier oferowanych przez podmioty bez wymaganych uprawnień w Polsce jest niezgodne z prawem, a lista domen uznanych za nielegalne jest prowadzona publicznie przez resort.

Rejestr domen i blokowanie dostępu: jak działa „twarda” blokada

Najbardziej widocznym narzędziem jest Rejestr Domen Służących do Oferowania Gier Hazardowych Niezgodnie z Ustawą, prowadzony przez Ministra Finansów i dostępny publicznie. W praktyce do rejestru trafiają domeny wykorzystywane do oferowania gier hazardowych bez wymaganej koncesji lub zezwolenia dla odbiorców w Polsce. Po wpisie do rejestru dostawcy internetu (ISP) mają obowiązek zablokować dostęp do takiej domeny i przekierować użytkownika na stronę informacyjną o przyczynie blokady w określonym ustawowo krótkim terminie (najczęściej przywoływanym jako 48 godzin).

Efekt jest prosty: przeciętny użytkownik nie wchodzi na stronę „z rozpędu”, bo zamiast niej dostaje komunikat o blokadzie. Z perspektywy operatora nielegalnej platformy to kosztowna gra w kotka i myszkę: trzeba przerzucać ruch na kolejne domeny i stale je „odświeżać”, co obniża wiarygodność, psuje marketing oraz utrudnia budowanie stabilnej bazy klientów.

Warto dodać, że rejestr działa na poziomie nazw domen, więc część podmiotów próbuje omijać blokady poprzez lustrzane adresy, subdomeny czy różne warianty zapisu. Z tego powodu lista jest stale aktualizowana, co widać na stronie rejestru publikującej bieżące wpisy i daty aktualizacji.

Kontrola pośredników płatności: odcięcie tlenu finansowego

Drugą nogą polskiego modelu jest utrudnianie płatności na rzecz podmiotów uznanych za nielegalne. Mechanizm jest mniej „widoczny” dla użytkownika niż blokada strony, ale bywa skuteczniejszy: jeśli nawet ktoś znajdzie obejście blokady domeny, w praktyce może nie być w stanie zasilić konta lub wypłacić środków.

W komunikatach instytucji publicznych (w tym banków spółdzielczych ostrzegających klientów) podkreśla się, że dostawcy usług płatniczych mają obowiązek blokowania transakcji powiązanych z nielegalnym hazardem. W szczególności, gdy dotyczą podmiotów widniejących w rejestrze domen. Podstawą są przepisy ustawy o grach hazardowych, w których opisano zarówno rejestr, jak i obowiązki blokowania dostępu oraz działań po stronie dostawców usług płatniczych.

W praktyce „kontrola pośredników” działa wielowarstwowo: operator kart, bramka płatnicza, dostawca przelewów natychmiastowych czy e-portfel. Każdy z tych elementów może stanowić punkt odcięcia. Dla nielegalnych platform oznacza to konieczność szukania zastępczych kanałów, co podnosi koszty operacyjne, zwiększa liczbę reklamacji i obniża konwersję (część użytkowników rezygnuje, gdy płatność „nie przechodzi”).

Rola KAS i nadzoru: presja regulacyjna na ekosystem

W polskim modelu istotna jest także rola administracji skarbowej. KAS monitoruje wykonywanie obowiązków przez operatorów telekomunikacyjnych i dostawców usług płatniczych, co wynika m.in. z dokumentów pokontrolnych odnoszących się do realizacji obowiązków blokowania stron i przekierowań. To pokazuje, że nie jest to jednorazowa akcja, tylko proces, w którym państwo sprawdza, czy „węzły infrastruktury” rzeczywiście wdrażają obowiązki.

Do tego dochodzi komponent nadzorczy i rynkowy: w 2025 r. media branżowe opisywały działania KNF wobec dostawców płatności internetowych w kontekście współpracy z podmiotami oferującymi nielegalne gry hazardowe. Taka presja nawet jeśli nie jest wyłącznie „hazardowa”, lecz dotyczy zgodności i ryzyka, ma znaczenie, bo dostawcy płatności są wrażliwi na reputację i relacje z bankami.

Skutek uboczny: użytkownicy i „szara strefa” technologiczna

Blokowanie domen i płatności działa odstraszająco, ale generuje też typowe zjawiska oboczne: część użytkowników próbuje korzystać z alternatywnych metod dostępu, a część operatorów testuje obejścia. Z punktu widzenia państwa ważne jest więc nie tylko samo „postawienie blokady”, lecz utrzymanie jej efektywności poprzez aktualizacje rejestru, egzekwowanie obowiązków u pośredników oraz edukację użytkowników.

Tu pojawia się jeszcze jeden wątek: w Polsce legalność oferty kasyn online jest ściśle regulowana, a Ministerstwo Finansów wprost ostrzega przed grą u podmiotów nieuprawnionych. Użytkownik, który opiera się wyłącznie na reklamach, poradnikach, rankingach czy „serwisach z promocjami”, może nie zauważyć, że trafia na ofertę kierowaną do Polaków bez podstawy prawnej, a potem zderza się z blokadą domeny albo odrzuconą płatnością.

Dwa korki w tej samej butelce

Polska ogranicza działalność zagranicznych kasyn internetowych przede wszystkim poprzez dwa narzędzia: blokowanie dostępu do domen wpisanych do rejestru oraz odcinanie przepływów pieniężnych poprzez obowiązki nakładane na pośredników płatności. Rejestr sprawia, że oferta staje się trudniej dostępna i mniej „masowa”, a kontrola płatności uderza w podstawę biznesu: możliwość wygodnego zasilania kont i wypłat.

W efekcie system nie eliminuje całkowicie szarej strefy, ale podnosi jej koszty i zmniejsza skalę. A dla użytkownika najpraktyczniejsza zasada brzmi: zanim uwierzysz w atrakcyjny ranking czy hasło promocyjne, weryfikuj, czy dana domena nie widnieje w rejestrze Ministerstwa Finansów, bo właśnie na tym poziomie państwo realizuje dziś swoją strategię ograniczania nielegalnych ofert.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

rozrywka
Autor Adrian Kinalski
Adrian Kinalski
Jestem Adrian Kinalski, z wieloletnim doświadczeniem w analizie rynku gier. Od ponad pięciu lat piszę o grach, koncentrując się na najnowszych trendach oraz innowacjach w branży. Moja pasja do gier sprawia, że z ogromnym zaangażowaniem śledzę rozwój technologii oraz zmiany w preferencjach graczy. Specjalizuję się w ocenie gier RPG, a także w analizie ich wpływu na społeczność graczy. Moim celem jest dostarczanie rzetelnych i aktualnych informacji, które pomogą czytelnikom podejmować świadome decyzje. Dążę do tego, aby moje teksty były nie tylko informacyjne, ale także angażujące, co pozwala mi na przybliżenie skomplikowanych zagadnień w przystępny sposób. Zależy mi na budowaniu zaufania wśród moich czytelników, dlatego zawsze staram się dostarczać obiektywne analizy oraz sprawdzone informacje, które są niezbędne w dynamicznie zmieniającym się świecie gier.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz