Seria Assassin’s Creed układa się w ciekawą, ale nieoczywistą linię czasu: od starożytnej Grecji i Egiptu, przez średniowiecze i renesans, aż po Japonię okresu Sengoku oraz epokę przemysłową. Jeśli chcesz ogarnąć fabułę bez błądzenia między premierami, najważniejsze jest rozróżnienie między kolejnością wydania a kolejnością historycznych wydarzeń. Poniżej zebrałem oba porządki i zaznaczyłem, które odsłony naprawdę mają znaczenie dla pełnego obrazu serii.
Najważniejsze fakty o kolejności serii
- Najwcześniej w osi czasu stoją Odyssey i Origins, czyli gry osadzone w starożytności.
- Mirage i Valhalla cofają serię przed pierwszego Assassin’s Creed, choć wyszły dużo później.
- Kolejność wydań nie pokrywa się z chronologią fabularną, więc same numery w tytułach łatwo mylą.
- Rogue i Assassin’s Creed III częściowo się nakładają, dlatego ich miejsce w osi czasu trzeba czytać jako szeroki przedział, a nie sztywną linię.
- Poboczne gry, takie jak Freedom Cry, Liberation czy Chronicles, warto znać, ale nie trzeba ich traktować jak obowiązkowych filarów serii.
- Shadows wpada w środek całej układanki, a nie na jej koniec, mimo że jest jedną z nowszych części.
Chronologia nie jest tym samym co kolejność wydań
W tej serii łatwo wpaść w pułapkę numerów w tytule. Assassin’s Creed II nie jest drugą historią w kolejności historycznej, a Mirage wcale nie otwiera początku całej osi czasu. Ja zwykle patrzę na serię w dwóch warstwach: warstwa historyczna odpowiada za chronologię wydarzeń, a warstwa współczesna spina całość fabularnie, ale nie porządkuje epok.
To rozróżnienie ma znaczenie praktyczne. Jeśli chcesz po prostu zrozumieć świat gry, interesuje cię kolejność epok. Jeśli zależy ci na tym, jak seria rozwijała mechaniki, tempo narracji i styl projektowania świata, sensowniejsza będzie kolejność premier. W oficjalnych materiałach Ubisoftu da się zresztą czytać serię jak kronikę historycznych punktów zwrotnych, a nie prostą listę części.
- Kolejność chronologiczna pokazuje, kiedy dzieją się wydarzenia w świecie gry.
- Kolejność wydań pokazuje, jak seria rozwijała się jako produkt i jak zmieniały się mechaniki.
- Warstwa współczesna działa równolegle, ale nie zmienia miejsca danej części w historycznej osi czasu.
Gdy to rozdzielisz, cała seria staje się dużo czytelniejsza, a dalsza oś czasu przestaje wyglądać jak chaos premier. Poniżej układam więc najpierw główne gry, a zaraz potem doprecyzowuję dodatki i poboczne historie.
Pełna oś czasu głównych gier
Jeśli interesuje cię wyłącznie historia świata przedstawionego, ta tabela jest najważniejsza. Ułożyłem ją według epok, a nie według dat premier, bo właśnie tego zwykle szukają osoby próbujące uporządkować serię.
| Tytuł | Okres historyczny | Co to oznacza w praktyce |
|---|---|---|
| Assassin’s Creed Odyssey | 431-422 p.n.e. | Najwcześniejszy główny rozdział, osadzony w starożytnej Grecji. |
| Assassin’s Creed Origins | ok. 49-44 p.n.e. | Starożytny Egipt i początek drogi prowadzącej do narodzin Bractwa. |
| Assassin’s Creed Mirage | IX wiek, Bagdad | Wcześniejszy etap niż większość osób zakłada, z mocnym naciskiem na skradanie. |
| Assassin’s Creed Valhalla | 872-878 n.e. | Epoka wikingów, już po wydarzeniach z Mirage, ale wciąż przed średniowiecznym rdzeniem serii. |
| Assassin’s Creed | 1191 n.e. | Wyprawy krzyżowe i pierwszy rozdział historii Altaïra. |
| Assassin’s Creed II | 1476-1499 n.e. | Początek sagi Ezio w renesansowych Włoszech. |
| Assassin’s Creed Brotherhood | 1499-1507 n.e. | Kontynuacja historii Ezio w Rzymie i rozwinięcie idei Bractwa. |
| Assassin’s Creed Revelations | 1511-1512 n.e. | Domknięcie wątków Altaïra i Ezio w Konstantynopolu. |
| Assassin’s Creed Shadows | koniec XVI wieku, okres Sengoku | Feudalna Japonia, czyli epoka późniejsza niż renesans i wcześniejsza niż kolonialny XVIII wiek. |
| Assassin’s Creed IV Black Flag | od 1715 n.e. | Złoty wiek piractwa na Karaibach. |
| Assassin’s Creed Rogue | ok. 1752-1760 n.e. | Wojna siedmioletnia i historia Shaya Cormaca po drugiej stronie konfliktu. |
| Assassin’s Creed III | ok. 1753-1783 n.e. | Rewolucja amerykańska i opowieść Connora; czasowo nachodzi na Rogue. |
| Assassin’s Creed Unity | 1789-1794 n.e. | Rewolucja francuska i paryski etap serii. |
| Assassin’s Creed Syndicate | 1868 n.e. | Wiktoriański Londyn i przemysłowy finał tej części osi czasu. |
Najbardziej mylący fragment tej osi to środkowy blok XVIII wieku. Rogue i Assassin’s Creed III częściowo się nakładają, więc nie traktuję ich jak dwóch idealnie odciętych etapów. W praktyce ważniejsze jest to, że oba tytuły obracają się wokół tego samego szerokiego konfliktu kolonialnego, a dopiero później seria przeskakuje do Unity i Syndicate.
Ten porządek daje najczystszy obraz historii świata gry, ale sam nie wyczerpuje wszystkiego. Żeby naprawdę dobrze ogarnąć serię, trzeba jeszcze wiedzieć, gdzie wchodzą dodatki i poboczne odsłony. Właśnie tam najczęściej rodzą się błędy przy układaniu własnej kolejności.
Gdzie wchodzą dodatki i poboczne historie
Jeśli liczysz wyłącznie główne części, dostajesz szkielet serii. Jeśli chcesz zrozumieć całą opowieść, trzeba dorzucić kilka ważnych pobocznych rozdziałów. Nie wszystkie są obowiązkowe, ale część z nich naprawdę dopowiada kontekst, zwłaszcza gdy interesuje cię nie tylko gameplay, lecz także rozwój Bractwa i Templariuszy.
| Odsłona | Gdzie ją wstawić | Dlaczego ma znaczenie |
|---|---|---|
| Freedom Cry | po Black Flag | To naturalna kontynuacja wątku Adéwalé i ważny pomost między piracką przygodą a późniejszymi konfliktami kolonialnymi. |
| Assassin’s Creed Chronicles: China | 1526 n.e. | Krótka, ale ważna odsłona, która wchodzi między Revelations a późniejsze epoki. |
| Assassin’s Creed Liberation | 1765 n.e. | Lokuje się w kolonialnej Ameryce, już po Rogue i w pobliżu Assassin’s Creed III. |
| Assassin’s Creed Chronicles: India | 1841 n.e. | Zaskakująco późna jak na poboczną odsłonę, bo wpada między Unity a Syndicate. |
| Jack the Ripper | 1888 n.e. | DLC do Syndicate, więc zostaje już po głównej historii wiktoriańskiego Londynu. |
| Assassin’s Creed Chronicles: Russia | początek XX wieku | Najpóźniejsza z pobocznych historii, domykająca chronologię znacznie dalej niż Syndicate. |
Warto zapamiętać jedną rzecz: Chronicles nie jest jednym dodatkiem, tylko osobną mini-trylogią. To ważne, bo wiele osób wrzuca ją do jednego worka z DLC, a to mylące. W praktyce lepiej myśleć o niej jak o trzech krótkich, samodzielnych rozdziałach osadzonych w różnych epokach.
Z kolei Freedom Cry i Liberation najłatwiej traktować jako rozwinięcia konkretnych wątków świata, a nie obowiązkowe przystanki dla każdego gracza. Jeżeli chcesz tylko przejść najważniejszą linię fabularną, możesz je pominąć bez straty dla głównej osi czasu. Jeśli jednak lubisz domykać kontekst, te dwie gry robią bardzo dobrą robotę.
Po dodaniu pobocznych historii obraz staje się pełniejszy, ale nadal zostaje pytanie: w jakiej kolejności to wszystko przejść, żeby nie odbić się od serii? Na tym etapie liczy się już nie tylko chronologia, lecz także komfort grania.
W jakiej kolejności grać, jeśli chcesz wejść w serię bez chaosu
Ja zwykle polecam wybierać kolejność nie tylko po dacie w świecie gry, ale też po tym, jak bardzo zależy ci na płynnym wejściu w serię. Starsze części mają dziś wyraźnie inne tempo i ciężej się w nich odnaleźć niż w nowszych odsłonach. Dlatego poniżej rozdzielam trzy sensowne podejścia.
| Cel | Najlepsza kolejność | Kiedy to ma sens |
|---|---|---|
| Pełna historia świata | Od Odyssey do Syndicate, z pobocznymi historiami w ich miejscach | Gdy chcesz przejść serię jak jedną opowieść historyczną. |
| Najlepsze wejście w gameplay | Ezio Collection, Mirage albo Origins, a potem reszta | Gdy chcesz poczuć serię bez zderzenia ze starszym interfejsem i tempem. |
| Ewolucja mechanik | Kolejność wydań | Gdy interesuje cię rozwój parkouru, walki i struktury misji. |
Najczystsza chronologia daje najlepszy porządek fabularny, ale nie zawsze najlepszy start. Jeśli ktoś nigdy nie grał w Assassin’s Creed, zaczynanie od najstarszych tytułów potrafi być męczące. Wtedy lepiej wejść przez Mirage, Origins albo trylogię Ezio i dopiero później wracać do wcześniejszych epok albo pobocznych historii.
Jeśli chcesz traktować serię bardziej jak maraton niż jednorazowy projekt, wygodnie jest też dzielić ją na bloki: starożytność, średniowiecze, renesans, kolonializm i XIX wiek. Taki podział pomaga utrzymać tempo i nie gubić się w nazwach postaci, które pojawiają się w różnych okresach, ale należą do tej samej szerszej mitologii.
Najczęstsze pomyłki przy układaniu serii
W praktyce widzę kilka błędów, które wracają najczęściej. Nie są to dramatyczne pomyłki, ale potrafią mocno zaburzyć odbiór całej historii, zwłaszcza jeśli ktoś chce przejść serię w logicznym porządku.
- Mylenie numeracji z chronologią - Assassin’s Creed II, Brotherhood i Revelations to kontynuacje Ezio, ale nie wyznaczają osi czasu całej serii.
- Pomijanie overlapu między Rogue a III - te gry nie układają się w idealny „jeden po drugim” bez nakładania się lat.
- Wrzucanie Chronicles na koniec listy - ta mini-trylogia rozciąga się przez kilka epok i nie jest dodatkiem do jednej konkretnej gry.
- Traktowanie remasterów jak nowych części - odświeżona wersja nie zmienia miejsca gry w chronologii, tylko jej dostępność i oprawę.
- Zapominanie o pobocznych historiach - Freedom Cry, Liberation i Jack the Ripper są małe względem głównych odsłon, ale domykają ważne wątki.
- Ustawianie Shadows na końcu osi - mimo że to nowsza gra, historycznie wpada do XVI wieku, a nie do współczesnej końcówki serii.
Właśnie dlatego przy takiej serii nie warto opierać się tylko na tytułach i numerach. Lepiej raz ustawić sobie mapę epok i potem już grać albo czytać fabułę z tym porządkiem w głowie. To oszczędza sporo frustracji, zwłaszcza jeśli ktoś chce przechodzić kolejne części bez rozbijania sobie spójności świata.
Co warto zapamiętać, zanim zaczniesz własną kolejność
Jeśli miałbym zostawić po jednym praktycznym wniosku, byłby bardzo prosty: najpierw patrz na epokę, dopiero potem na tytuł. W serii Assassin’s Creed to jedyny sposób, żeby uniknąć nieporozumień i sensownie połączyć główne gry z dodatkami oraz pobocznymi rozdziałami.
- Najlepsza kolejność fabularna to porządek historyczny, ale tylko wtedy, gdy akceptujesz starsze tempo pierwszych części.
- Najlepszy start gameplayowy często daje Mirage albo trylogia Ezio, bo łatwiej wejść w klasyczny styl serii.
- Największy błąd to traktowanie numerów w tytułach jak porządku wydarzeń.
Jeżeli chcesz, w następnym kroku możesz oprzeć się już tylko na jednym porządku i przejść serię bez skakania między epokami. Wtedy Assassin’s Creed układa się w historię, którą da się czytać niemal jak dobrze zaprojektowaną kronikę, a nie listę losowych premier.
